Archiwa tagu: kopalnia

Guido, podziemne muzeum

Guido, podziemne muzeum.

 

Jadąc na Śląsk i przejeżdżając przez Zabrze nie sposób odpuścić sobie odwiedzin w Kopalni Guido.

Ja miałem okazję ją odwiedzić podczas wyjazdowych zajęć na podyplomowych studiach Mechatroniki w Katowicach, które miały mnie bardziej utwierdzić w kwalifikacjach do wykonywanej od kilku lat pracy. Uczelnia w trakcie zajęć z laboratoriów zafundowała nam wycieczkę do kopalni. Zwiedzaliśmy tam poziom 320. Zwiedzanie z przewodnikiem rozpoczyna się odbiorem kasków oraz zjazdem górniczą windą głęboko w otchłań kopalni.

Start trasy zwiedzania z przewodnikiem już na powierzchni.

Start trasy zwiedzania z przewodnikiem już na powierzchni.

Do zwiedzania radzę przygotować wygodne buty, bo panie na szpilkach, czy latem w japonkach mogą mieć mały problem podczas takiej wycieczki. To prawdziwa kopalnia, nie jakieś plastikowe muzeum zbudowane dla komfortu turystów. Czasem sufit schodzi nisko, korytarze robią się wąskie, a chodnik pod stopami bywa nierówny i śliski.

Kopalnia Guido swoją działalność rozpoczęła jeszcze w XIX wieku, w czasach, kiedy wagoniki z węglem głęboko pod ziemią ciągnęły kuce. Małe „górnicze koniki”, które zjeżdżały windą pod ziemię i zostawały tam do końca swego życia. Przewodnik oprowadza po terenie kopalni Guido, opisując jej historię i poszczególne mijane miejsca.

Z dodatkowych atrakcji dla zwiedzających jest możliwość przejechania się wagonikami, jakich używali górnicy, czy uruchomienia potężnej maszyny górniczej do wydobywania węgla. Szczególne wrażenie robi maszyna do wykopywania urobku, wielka, potężna, która po uruchomieniu wydaje hałas ciężki do porównania z czymkolwiek. Daje wyobrażenie warunków, w jakich muszą pracować górnicy w czynnej kopalni.

961842_4222310850875_244014280_n

Górniczy sprzęt

Poziom 320, który zwiedzaliśmy, to tylko jeden z dostępnych poziomów. W zależności od wyboru trasy – poziomu zwiedzania wycieczka po kopalni może trwać od ok. jednej do ponad dwóch godzin. Poza stałymi trasami wycieczkowymi w kopalni Guido są organizowane różnego rodzaju eventy, koncerty, a nawet… wesela. Wyobraźcie sobie miny gości weselnych spoza Śląska jadących na salę weselną ciemną windą kilkaset metrów pod ziemię. Jest moc!

Można nawet umówić się na Walentynki z drugą połową… „Skarbie, moja miłość do Ciebie jest głęboka jak kopalnia węgla” – takie wyznanie nabiera innego przekazu na jednym z poziomów kopalni Guido (ze względu na ograniczoną ilość miejsc na wszelkie otwarte imprezy organizowane w kopalni należy rezerwować miejsca wcześniej. Wiadomo, kopalnia nie z gumy, nie rozciągnie się, i ogródka też nie da się dostawić).

Zachęcam do odwiedzenia kopalni – muzeum, jeśli nie na nadchodzące Walentynki to nawet bez okazji, po prostu z ciekawości tego, jak wydobywa się polskie „czarne złoto”, jak wyglądają górnicze maszyny i konstrukcja podziemnych chodników.