Archiwa tagu: Hunan

Yuelu Academy – starożytny uniwersytet – Changsha cz.2

Jako że jak na miasto wielkości naszej stolicy można by się spodziewać po Changshy czegoś więcej niż tylko pobliskiego muzeum Mao, dziś będzie o kolejnym ciekawym i wartym zobaczenia miejscu. Jak wspominałem we wcześniejszym wpisie o Changsha  w mieście tym uczył się sam Przewodniczący Mao i nie bez powodu, ponieważ jest tu jeden z czterech najstarszych uniwersytetów w Chinach Yuelu Academy. Jest to jeden z tak zwanych czterech starożytnych uniwersytetów, a w skład tego zaszczytnego kwartetu poza Yuelu Academy wchodzą: Bailudong Academy w Lushan (prowincja Jiangxi), Yingtianfu Academy w Shangqiu (prowincja Henan) oraz Songyang Academy w miejscowości Kaifeng (prowincja Henan).

Yeuly_entry2

wejście na teren zabytkowej strefy Yuelu Academy

Yuelu Academy zwana też 1000- letnią szkołą (tak to przynajmniej po angielsku nazywali moi chińscy znajomi – „thousand year old school”). Podobno historia jej powstania zaczyna się w roku 976 kiedy Zhu Dong gubernator Tanzhou (dawna nazwa Changsha) z północnej dynastii Song zapoczątkował budowę akademii,  która była potem rozwijana przez kolejnych władców.

DSCN6122_2

Choć, gdy patrzyłem na opisy budynków i eksponatów, nijak mi 1000 lat nie wychodziło, no ale matematyk ze mnie kiepski. Poza tym może tradycja nauki była tam wiekowa i sięgała wcześniej nawet niż widoczne budynki i eksponaty. Jako ciekawostkę dodam, że ten uniwersytet wciąż funkcjonuje i uczęszcza do niego podobno około 60 tyś. osób (studenci plus nauczyciele). Jednak najstarsza część jest wydzielona i udostępniona do zwiedzania (za drobną opłatą ). Teren rozległy, pełno mniejszych i większych budynków w stylu starej chińskiej architektury. Wszystko ozdobione rzeźbami uczonych i postaci historycznych.

academy_street2

Pomiędzy budynkami piękne chińskie ogrody, w których wypoczywają zwiedzający i nie tylko oni. Co chwilę można zobaczyć jakiegoś adepta czy też adeptkę sztuk pięknych przycupniętych w skupieniu ze szkicownikiem.

girl_sketch2

młoda artystka ze szkicownikiem

Pomiędzy budynkami można znaleźć 2-3 punkty, w których kupimy pamiątki „uniwersyteckie”- zakładki do książek, widokówki itp. , jak i również typowo chińsko-komunistyczne przypinki np. z głową Mao na czerwonym tle.

Na terenie starożytnej szkoły udostępnionej do zwiedzania rzuca się w oczy bryła nowoczesnego muzeum uniwersyteckiego (jakoś gryzła mi się wizualnie jak diabli z resztą budowli wokół). Wewnątrz betonowego klocka pokazane makiety całego uniwersytetu, sale multimedialne, dużo zdjęć (i miła niespodzianka – za wejście do muzeum nie trzeba dodatkowo płacić).

Muzeum

betonowa bryła Muzeum

miniatury2

makieta Yuelu Academy

 Do zwiedzania jest naprawdę sporo. Radzę na całość zarezerwować sobie przynajmniej 2-3 godziny, tak, żeby można było obejść wszystko na spokojnie, nacieszyć oko, poczytać opisy (większość opisów dwujęzyczna – chiński i angielski). Z obsługi niestety mało kto mówi po angielsku, więc lepiej mieć ze sobą jakiegoś tubylca lub w razie potrzeby zagaić kogoś nie z obsługi, lecz ze zwiedzających Chińczyków w wieku 18-25 lat. Jest wtedy spora szansa na to, że trafi się na studenta w miarę posługującego się angielskim. Miejsce piękne i klimatyczne. Na takim uniwersytecie studiowanie mogło być nawet doznaniem duchowym, a już na pewno estetycznym.