Archiwa tagu: Chengdu

Chengdu cz. 2 – wodny smok

Chengdu cz. 2 – wodny smok

Dujiangyan Irrigation System

Pisałem już o Chengdu, magicznej stolicy Syczuanu, jego uroczych uliczkach z klimatem dawnych Chin i chyba największej hodowli Pandy na świecie. Jednak niedaleko Chengdu (dystans około 2h jazdy autem) jest również atrakcyjne miejsce, szczególnie dla miłośników nietypowych konstrukcji i rozwiązań technicznych. Jest to tama sprzed wieków, a właściwie to cały kompleks tam, zapór, spiętrzeń i wszelkich cudów techniki związanych z nawodnieniem Syczuanu, a w szczególności okolic Chengdu.

215917_3490508556275_150666423_n

Kompleks ten sięga swoją historią kilkuset lat wstecz – wtedy zaczęto projektować i budować tu pierwsze rozwiązania, mające pomóc kontrolować wodę i jej dystrybucję w regionie.

Pomysły były jak na tamte czasy nowatorskie, a swoim rozmachem i skutecznością zaskakujące po dziś dzień.

28758_3490511716354_1353218828_n

Sam kompleks Dujiangyan nadal pełni swoją funkcję, a historyczne rozwiązania irygacyjne przez wieki były uzupełniane o nowe i coraz to nowsze mechanizmy. Jednak kilkusetletnia historia konstrukcji i jej atrakcyjność, zarówno pod względem inżynierii, jak i wizualnym, sprawiła, że tama w Dujiangyan i jej okolica stała się miejscem wyjątkowo atrakcyjnym turystycznie. Co się z tym wiąże, kompleks tam wzbogacił się w mnóstwo sklepików z pamiątkami, restauracyjek, herbaciarni, a nawet mini kolejkę, która może obwieźć po jego terenie co bardziej leniwych turystów.

65152_3490509876308_750776651_n

Podczas jednego z moich pobytów w Chinach miejscowi koledzy w czasie weekendu zabrali nas tam na przejażdżkę. Miejsce niezapomniane.

Niesamowite widoki i zaskakujące rozwiązania, mające pomóc praktycznie w nawodnieniu całego regionu. Najbardziej powala rozmach tych budowli i fakt, że były wymyślone przez jakiegoś chińskiego inżyniera w czasach, kiedy w Europie szczytem irygacji była fosa wokół zapleśniałych murów zamku lokalnego księcia.

255000_3490511756355_1337944887_n

Dodatkową atrakcją był fakt, że… byłem tam atrakcją kompleksu wodnego. Czemu?

Z dość prostej przyczyny – biały, wysoki (szczególnie, jak na standardy chińskie), a do tego z brodą…

Tak, jak Pekin czy Szanghaj są już oswojone z białymi turystami, tak w Syczuanie wciąż nie ma ich tak wielu. W Chengdu podczas spacerów ulicą nie raz czułem na sobie ciekawski wzrok Chińczyków. Podczas zwiedzania zapory Dujiangyan, gdzie byliśmy jedynymi nie Chińczykami, jakich widziałem, staliśmy się atrakcją na tyle dużą, że w ciekawych punktach widokowych co odważniejsi Chińczycy prosili mnie o pozowanie wraz z nimi do zdjęcia na tle budowli.

Ci mniej odważni strzelali fotki z ukrycia tak, aby złapać egzotycznego białasa na tle zdjęcia z najważniejszej tamy Syczuanu.

598543_3490507436247_669542570_n

 

Wisienką na torcie okazał się być festiwal, który właśnie wystartował tego dnia, a o czym się dowiedzieliśmy wychodząc z kompleksu. Przed wejściem pojawiła się scena, której wcześniej nie było i kilkanaście autokarów pełnych poprzebieranych tancerzy i muzyków. Niektórzy w strojach ludowych inni bardziej współczesnych. Dzięki temu na pożegnanie tama Dujiangyan zagrała dla nas i zatańczyła, pozostawiając po sobie we wspomnieniach prawdziwy korowód niesamowitych widoków, obrazów i dźwięków.

599960_3490512956385_198284696_n

Powiązane wpisy:

Panda, zielone bambusy i chiński pieprz – Chengdu cz. 1

Z wizytą u Mao Tse-tunga – Changsha cz.1

Kraina smogu i herbaty – Szanghaj

Panda, zielone bambusy i chiński pieprz

Panda, zielone bambusy i chiński pieprz
Chengdu cz.I

Było o Changsha, czas na Chengdu. Jak dotąd najpiękniejsze chińskie miasto, w którym byłem.
Chengdu jest stolicą regionu Syczuan (kiedyś, przed zjednoczeniem Chin, było stolicą państwa Shu).

Miasto, w zależności od tego, z których danych korzystać, ma liczbę mieszkańców od 4 do ponad 10 mln (rozpiętość duża, ale związane jest to z różnego rodzaju wyliczeniami w zależności od tego, czy piszący definiując ludność miasta ma na myśli teren zurbanizowany czy z przyległościami, odpowiednik naszej gminy miejskiej).
Miasto leży w sercu Chin, czyli w centralnych Chinach. Jest tam duży port lotniczy (bez większego problemu można znaleźć połączenie z większych lotnisk europejskich do Chengdu).

Przykładowe połączenia z Berlina liniami KLMQatar Airwais

cdticket cdticketQA

Qatar Airwais jest szczególnie atrakcyjnym przewoźnikiem do Azji ze względu na częste promocje, wysoką jakość obsługi oraz naprawdę dużą sieć połączeń z większością ważnych miast Azji.

Jednak z Europy podróż na ich pokładzie wiedzie zawsze przez… Katar, a dokładnie lotnisko w Doha. W efekcie czego np. podróż do Chin jest rozbita na dwa około 6-7 godzinne etapy.

Ja osobiście wolę dłuższy lot 10-11h. Jednak to moje prywatne odczucie, a uważam, że warto się przekonać co do jakości tego przewoźnika, który ma w rankingach linii lotniczych pięć gwiazdek za jakość, operuje połączeniami do Azji także z Polski, a do tego jest członkiem jednego z większych sojuszy lotniczych One World.

Chengdu posiada metro (może nie tak rozbudowane jak to w Szanghaju, ale jest dostępne).
Klimat idealny. Tak, powtórzę jeszcze raz, idealny. Ciepło, praktycznie nie ma zim. Roślinność tu sama rośnie. No, ale jak to bywa i to piękne miejsce ma swoje wady. Mankamentem jest monsunowa pogoda, która sprawia, iż 4 miesiące w roku tu pada, i to kilkadziesiąt razy więcej niż przez pozostałe 8 miesięcy. Oraz… trzęsienia ziemi w regionie Syczuanu.

W 2008 roku w najtragiczniejszym trzęsieniu ziemi w tym regionie zginęło prawie 70 tys. osób. Od tamtej pory służby miejskie są przygotowywane skrupulatnie na trzęsienia ziemi, a także dostosowywane jest budownictwo, mające przetrwać wstrząsy i umożliwić przeżycie użytkownikom.
Ja pierwszy raz byłem w Chengdu w 2011, zaledwie 3 lata po trzęsieniu ziemi. W czasie wizyty nie dało się odczuć w jakikolwiek sposób tej dość niedawnej tragedii. Czy to w twarzach przechodniów, czy murach już odbudowanych budowli.
Jakie jest Chengdu? Chengdu jest zielone, soczyste, pełne kolorów. Jest miastem w Chinach, o którym mogę śmiało powiedzieć, że tam mógłbym mieszkać.
Polecam do zwiedzania starówkę Chengdu.
401320_2276634250176_1614448619_n
Piękne uliczki wypełnione starą architekturą. Przygotowane obecnie do przyjęcia ruchu turystycznego, pełne są sklepików i kramów z pamiątkami, ręcznymi wyrobami regionalnymi oraz małych restauracyjek.

407039_2276636730238_2030424311_n

woz

Na temat kuchni Chengdu można napisać oddzielny artykuł. W Chinach mówi się nawet o gotowaniu w stylu syczuańskim. Zresztą jest tam podobno znana w całym kraju szkoła kulinarna. Dla mnie kuchnia Chengdu była jedną z ciekawszych i najpyszniejszych „podróży kulinarnych”. Jednak osoby, które nie lubią ostrego jedzenia, mogą nie być zbyt szczęśliwe w prowincji Syczuan. Praktycznie każda potrawa jest tam pikantna lub bardzo pikantna. Dużą popularnością cieszą się różnego rodzaju HOT POT’y, o których wspominałem już we wpisie o chińskiej kuchni.
429180_3989145461886_1395637393_n
Nie sposób też odpuścić sobie wizyty w miejscowym ZOO. Chengdu jest chyba największym w Chinach, jeśli nie na świecie, ośrodkiem, w którym hodowane są pandy. W pobliżu miasta mieści się Chińska Baza Badawczo-Hodowlana Pandy Wielkiej, muzeum pandy oraz ZOO, w którym turyści mogą podglądać życie tych egzotycznych misiów.
Dodam jako ciekawostkę, że od niedawna Polska ma z Chengdu… połączenie kolejowe. Dokładnie na trasie Łódź – Chengdu od 2015 roku kursuje pociąg. Dla miłośników podróży koleją mam złą wiadomość – jest to jedynie połączenie towarowe.

Powiązane tematy:

Chengdu cz. 2 – wodny smok